Wpisy z miesiąca Styczeń 2015

Sałatka z czerwonej soczewicy z jabłkiem, pestkami słonecznika i ziołami

Wyjątkowo prosta w wykonaniu i bardzo smaczna sałatka z czerwonej soczewicy skradła moje serce. Składa się tylko z kilku składników, które zawsze znajdziesz w lodówce, natomiast smak jest zaskakująco wyjątkowy. Świetna alternatywa na lunch lub piknik, możesz ją zapakować i zabrać ze sobą gdziekolwiek chcesz. Smakuje solo bądź z kromką pełnoziarnistego chleba. Nada się na domowe przyjęcie lub jako dodatek do grillowanych potraw w ogrodowym plenerze.

Do jej zalet można doliczyć jeszcze łatwo przyswajalne białko, „dobre” węglowodany, żelazo, witaminy i odrobinę tłuszczu, czyli wszystko co składa się na zbilansowany posiłek. Pokochacie soczewicę tak jak ja – gwarantuję. Dodam jeszcze, że jest to sałatka wegetariańska, jedyny produkt odzwierzęcy to gęsty i naturalny grecki jogurt.

SONY DSC

Czytaj dalej

Sałatka z zieloną soczewicą

Wegetariańskich przepisów ciąg dalszy 😉 nowe pomysły i inspiracje na wykorzystanie „zielonych” darów natury same przychodzą mi do głowy więc płynę z prądem. Najważniejsze dla mnie jest to, że mój raczej mięsożerny mąż, pokochał wegetariańskie posiłki i pomimo że, absolutnie nie zrezygnujemy z jedzenia mięsa, to spożywanie go w mniejszych ilościach przestało być problemem.

Dzisiaj podzielę się z Wami moim przepisem na przepyszną sałatkę z zieloną soczewicą i kilkoma rodzajami chrupiących warzywnych dodatków. Nie jest skomplikowana w wykonaniu, zawiera dużo białka i przeróżnych witamin i minerałów, w połączeniu z pełnoziarnistym chlebem świetnie sprawdzi się jako lunch w pracy – można ją spakować i zabrać gdziekolwiek. Można ją też potraktować jako dodatek do pieczonego mięsa z grilla lub z piekarnika, świetnie przełamie smak i nada świeżości. Ma  w sobie bliskowschodnią nutę, można dodać do niej przyrumienione na patelni kawałki pity. Ilość sałatki to sprawa umowna, u mnie wystarcza dla 2 osób 😉

SONY DSC

Czytaj dalej

Chrupiąca orientalna sałatka

Przedstawiam Wam jedną z naszych ulubionych sałatek, która jest klasykiem kuchni wietnamskiej. Łączy w sobie orientalne połączenie smaków, jest słodko-słono-ostro-kwaśna, super zdrowa i chrupiąca. Można powiedzieć, że są to takie kwaśne pikle warzywne, z powodzeniem możesz zrobić jej więcej i włożyć do słoika, zalać większą ilością octu – przechowa się przez około tydzień. Jest też fajnym sposobem na wykorzystanie resztek z lodówki. Bardzo pasuje do zawiesistych dań w sosach jako orzeźwiający dodatek. Po zrobieniu znika w tempie atomowym, są tacy którzy potrafią zjeść cała miskę;-)

Jako typowo orientalny akcent należy dodać do niej mieloną kolendrę, która jest niezbędna w tym przepisie, świeży starty imbir oraz świeże listki kolendry lub tajskiej bazylii. Dla niewtajemniczonych, tajska bazylia znacznie różni się od zwykłej, ma cudowny cytrusowy aromat i nie zastępujcie jej zwykłą bo to zupełnie inna bajka :-). W razie braku kolendry lub tajskiej bazylii możecie dodać natkę.

SONY DSC

Czytaj dalej