Kilka słów na temat krewetek

Bardzo lubię owoce morza, a najbardziej chyba krewetki. Od tych malutkich pasujących do sałatek aż po te największe, mięsiste i pełne smaku. Niestety nasz klimat i dostęp do zimnego morza nie sprzyja kulturze i tradycji jedzenia owoców morza. A szkoda bo są pyszne, zdrowe i bardzo często nieskażone chemią, myślę o antybiotykach, sterydach i hormonach dodawanych do paszy dla zwierząt.

Poza tym krewetki są bardzo zdrowe i niskokaloryczne, 100 g zawiera tylko 86 kcal, 0,8 g tłuszczu i aż 18,1 g białka – hej sportowcy :-) Zawierają witaminy z grupy B, jod, wapń, selen, fluor oraz w mniejszej ilości żelazo, magnez i cynk.

krewetka

Ich przygotowanie nie jest też ani trudne ani pracochłonne, często obróbka cieplna nie trwa dłużej niż 2-4 minuty, jeśli będziecie je dłużej gotować lub smażyć to stwardnieją i staną się gumowate.

Przy kupowaniu krewetek należy kierować się kilkoma zasadami. Surowe krewetki są w kolorze szarobrązowym, kremowym lub lekko niebieskim (jak na zdjęciu), takie są najlepsze, polecam kupowanie właśnie takich. Surowe  można coraz łatwiej dostać, świetne kupiłam ostatnio w Lidlu. Jeśli kupicie takowe to pamiętajcie, że należy je wtedy obrać czyli oderwać główkę oraz usunąć pancerzyk i odnóża. Różowego koloru krewetki nabierają podczas obróbki cieplnej, dlatego tak łatwo ocenić czy już są odpowiednio ugotowane. Nie proponuję kupowania krewetek mrożonych, obranych i ugotowanych, czyli tych w kolorze różowym, ich jakość może być wątpliwa. Często w ten sposób przygotowuje się te skorupiaki, które są gorszej jakości, lub zbyt długo czekały po złowieniu. Należy pamiętać że są one bardzo wrażliwe na działanie temperatury, jeśli po złowieniu nie będą od razu schłodzone, w temperaturze około 20-25 stopni zaczną zmieniać kolor. Łatwo w ten sposób ocenić ich świeżość, nie powinno być na nich widać różowych plamek.

Uważam że warto jeść krewetki; cytując za kolegą Foresta Gumpa, Bubba, krewetki można smażyć, gotować, grillować, można je dodać do sałatki, zrobić z nich koktajl, nadzienie do naleśników……… i chyba to wszystko co można zrobić z krewetek :-)

A zatem jedzmy krewetki kochani, smacznego!

Szukajcie nowych przepisów na moim blogu.

Skorupiaki zawierają witaminy z grupy B – kobalaminę (wit. B12), odpowiedzialną za produkcję czerwonych krwinek, niacynę (wit. B3), która reguluje pracę układu nerwowego i metabolizm. Znajdziemy w nich również jod, wapń, selen, fluor oraz – w mniejszych ilościach – żelazo, magnez i cynk. Niestety, mają w sobie również coś, co może nam zaszkodzić.Czytaj więcej na:
http://deluxe.trojmiasto.pl/Dlaczego-warto-jesc-krewetki-n73047.html#tri

Komentarz do “Kilka słów na temat krewetek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>